Na swoich stronach spółka Gremi Business Communication Sp. z o.o. wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jesteś na: Strona główna / Blogi

Blogi Felietony Bohdana Wyżnikiewicza

Rok: Miesiąc

Przedłużyć polskie „pięć minut”

5 marca 2010, 10:39

Polska dość nieoczekiwanie okazała się przykładem europejskiego sukcesu i jest to coraz bardziej widoczne. Obserwatorzy z różnych krajów pozostają pod wrażeniem wzrostu PKB w 2009 r. i tym samym uniknięcia recesji, podczas gdy średnio w Unii PKB spadł o około 4 procent. Nawet mało dotychczas przychylny naszemu krajowi wpływowy brytyjski „The Economist” zauważył, że czas pożegnać się ze starymi stereotypami na temat Polski. Przychylny Polsce artykuł umieszczony w tygodniku w końcu stycznia może stanowić istotny zwrot w sposobie postrzegania naszego kraju przez światowych liderów gospodarczych.

Innym przejawem poprawy notowań Polski jest jej awans w rankingu zaufania inwestorów firmy A.T. Kearney na szóste miejsce w świecie i drugie w Europie. Opinie największych inwestorów świata tworzące ten ranking były najprawdopodobniej formułowane pod wrażeniem dobrej oceny czynników makroekonomicznych w Polsce.

Napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych do Polski już w ciągu 11 miesięcy 2009 roku wyniósł 7,7 mld euro i był znacznie większy niż tego powszechnie oczekiwano. Oznacza to spadek o 20 procent w stosunku do 11 miesięcy 2008 roku, gdy tymczasem UNCTAD ocenia spadek globalnych bezpośrednich inwestycji zagranicznych na 39 procent w 2009 r. Innym korzystnym i nieoczekiwanym skutkiem wzrostu gospodarczego Polski było przyspieszenie procesu konwergencji dochodowej. Dzięki spadkowi PKB we wszystkich krajach Unii, polski PKB w przeliczeniu na mieszkańca znacząco zbliżył się do średniej unijnej, wyprzedzając przy okazji kilka krajów.

W 2010 r. Polska z całą pewnością nie będzie jedynym krajem UE o dodatnim wzroście PKB. Komisja Europejska oczekuje, że recesja ustąpi w 18 krajach. Co prawda, ciągle jeszcze prognozuje się dla Polski najwyższe tempo wzrostu PKB w Unii, ale można sobie wyobrazić, że w którymś kraju o spadku PKB rzędu 5 procent w 2009 roku nastąpi powrót poziomu PKB do stanu z 2008 r.

Innymi słowy pozycja Polski jako lidera wzrostu gospodarczego Unii Europejskiej w 2010 r. nie jest pewna. Polska gospodarka ma ograniczone możliwości przyspieszenia wzrostu. Wynika to głównie z niskiej stopy inwestycji, czyli udziału nakładów inwestycyjnych brutto w PKB. W 2009 r. wyniosła ona 21 procent, co oznacza spadek o ponad jeden punkt procentowy w stosunku do 2008 r. W poprzednich latach stopa inwestowania oscylowała wokół 20 procent. W krajach rozwiniętych kształtuje się na poziomie bliskim 25 procent, a w Chinach sięga aż 40 procent.

Niska skłonność do inwestowania może okazać się podstawową barierą szybkiego wzrostu gospodarczego Polski. Przy odradzaniu się popytu w gospodarce europejskiej i światowej nasili się i tak już od dawna wysoki poziom konkurencji. W tym przypadku jej motorem będzie niskie wykorzystanie zdolności produkcyjnych w wielu krajach. W takich sytuacjach korzystną pozycję zajmują producenci dysponujący nowym parkiem maszynowym i innowacyjnymi produktami.

Trudno sobie wyobrazić, by polskie przedsiębiorstwa, w których niedoinwestowanie staje się istotnym problemem, mogły przez dłuższy czas utrzymywać wysoką dynamikę eksportu. Do trwania Polski na pozycji lidera w Europie potrzeba szybkiego zwiększenia stopy inwestycji. Jest to najważniejszy warunek. Ponadto trzeba jeszcze, oczywiście, rozwiązać kilka innych kwestii, choćby w polityce fiskalnej.

gospodarka, Polska

brak komentarzy

Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy jest aktualnie wyłączone.