Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jesteś na: Strona główna / Blogi

Blogi Felietony Tomasza Świderka w Parkiecie

Rok: Miesiąc

Jednorożce poszły w ślad Snapa

19 kwietnia 2017, 07:51

Po ponad miesiącu od giełdowego debiutu Snapa można powiedzieć, że inwestorzy znów gotowi są ponosić ryzyko posiadania w portfelu akcji agresywnie wycenianej i przynoszącej straty spółki internetowej. Co więcej, te pierwsze kilka tygodni notowań Snapa pokazuje, że cena akcji nie musi spaść poniżej emisyjnej.

Otwarcie rynku IPO dla jednorożców jest niezmiernie ważne dla funduszy, które w te spółki zainwestowały w prywatnych ofertach. Pozwoli im bowiem uwolnić zainwestowane niemałe, bo idące w dziesiątki miliardów dolarów, pieniądze.

Snap bez wątpienia przetarł szlak dla planujących publiczną ofertę jednorożców, czyli startupów wycenianych na co najmniej miliard dolarów. W marcowym IPO wycena spółki była wyższa niż ostatnia prywatna wycena i nie sprawdziły się przewidywania, że po debiucie kurs – jak to miało miejsce w przypadku np. Facebooka – szybko spadnie poniżej ceny emisyjnej.

Otwarcie rynku IPO dla jednorożców jest niezmiernie ważne dla funduszy, które w te spółki zainwestowały w prywatnych ofertach. Pozwoli im bowiem uwolnić zainwestowane niemałe, bo sięgające dziesiątków miliardów dolarów, pieniądze. Wesprze też zapewne apetyt na przejmowanie firm technologicznych przez konkurujące z nimi lub potrzebujące ich technologii korporacje.

W marcu, po debiucie Snapa ofertę przeprowadził kolejny jednorożec – MuleSoft, producent oprogramowania dla przedsiębiorstw, które pozwala na komunikację i wymianę danych między aplikacjami – a w kolejce do IPO ustawiły się dwa kolejne: zajmująca się usługami identyfikacji Okta oraz oferująca usługi chmury obliczeniowej Cloudera.

MuleSoft na rynku prywatnym, gdzie uzyskał blisko 260 mln dolarów finansowania, wyceniany był na 1,5 mld dolarów. W IPO pozyskał 221 mln dolarów przy wycenie na poziomie 2,1 mld dolarów, a na koniec pierwszego dnia notowań cena jego akcji była o 40 proc. wyższa niż w IPO.

W Okta na rynku prywatnym takie fundusze venture capital jak Andreessen Horowitz, Floodgate i Sequoia Capital zainwestowały łącznie niemal 230 mln dolarów, a ostatnia prywatna wycena spółki to 1,2 mld dolarów. Cloudera pozyskała okrągły miliard, na który złożyły się inwestycje m.in. Intel Capital, Pelion Venture Partners i Union Square Ventures. W ostatniej, przeprowadzonej w 2014 r. rundzie finansowania spółkę wyceniono na 4,1 mld dolarów. Z tej dwójki Cloudera to o wiele ciekawszy przypadek. Z prospektu wynika, że w końcu stycznia spółka miała w kasie niespełna 75 mln dolarów, co – biorąc pod uwagę przepływy finansowe z kilku ostatnich kwartałów – powinno jej wystarczyć na co najwyżej pięć, sześć miesięcy finansowania nadal przynoszącej straty działalności. Inaczej rzecz ujmując, Cloudera w zasadzie nie miała wyboru. Musiała się zdecydować na IPO, mimo że w ocenie analityków przy obecnych wynikach trudno będzie jej uzyskać kapitalizację na poziomie tej z prywatnych wycen.

Publikując prospekt, Cludera odkryła karty i teoretycznie – gdyby nie silna pozycja Intela w akcjonariacie – mogłaby liczyć, że w ostatniej chwili dostanie ofertę przejęcia. To przydarzyło się AppDynamics. Firma wyspecjalizowana w dostarczaniu rozwiązań do monitorowania zachowania aplikacji biznesowych w grudniu ub.r ogłosiła zamiar IPO. Na podstawie widełek cenowych oferowanych akcji można było szacować, że szuka kapitalizacji na poziomie 1,5 mld dolarów, czyli o niemal 20 proc. niższej, niż wyniosła wycena w przeprowadzonej w 2015 r. ostatniej prywatnej rundzie finansowania. Tuż przed zaplanowanym na koniec stycznia br. IPO Cisco czołowy producent sprzętu i rozwiązań wykorzystywanych do budowy sieci ogłosił, że kupuje AppDynamics za 3,7 mld dolarów w gotówce i akcjach.

Okta wydaje się być w dużo lepszej sytuacji niż Cloudera. Zasoby gotówki, jakie miała 31 października 2016 r., z powodzeniem wystarczały na finansowanie działalności przez co najmniej kolejny rok. Na dodatek dynamika przychodów spółki zbliżona do 100 proc. była prawie dwa razy wyższa niż w przypadku Cloudera. Z wstępnych widełek cenowych wynikało, że Okta szuka kapitalizacji na poziomie 2 mld dolarów. Ta wycena nie budziła kontrowersji, co potwierdził kwietniowy bardzo udany debiut akcji spółki.

brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz