Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jesteś na: Strona główna / Blogi

Blogi Felietony Marcina Peterlika

Rok: Miesiąc

Bez szans na szybki wzrost

6 lutego 2017, 09:15

Znaczące spowolnienie wzrostu gospodarczego w 2016 roku stało się faktem – według Głównego Urzędu Statystycznego PKB wzrósł realnie w ubiegłym roku o 2,8 procent. Według opublikowanej właśnie najnowszej prognozy IBnGR rok 2017 nie będzie dużo lepszy – wzrost gospodarczy wyniesie 3 procent. Prognoza Instytutu jest więc znacznie mniej optymistyczna niż oficjalne stanowisko rządu, wyrażone w założeniach makroekonomicznych do budżetu, gdzie przyjęto wzrost na poziomie 3,6 procent. W ocenie IBnGR w tym roku w polskiej gospodarce występować będzie wiele czynników stanowiących bariery dla wyraźnego przyspieszenia wzrostu PKB.

W sektorze przedsiębiorstw nadal będzie się utrzymywała niska skłonność do inwestowania – w kontekście kolejnych planów rządu ingerujących w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej przedsiębiorcy będą się raczej wstrzymywali z lokowaniem kapitału w naszej gospodarce.

Na pierwszym miejscu wymienić tu należy inwestycje, których spadek był kluczowy dla osłabienia koniunktury w ubiegłym roku. Instytut prognozuje, że w 2017 roku wydatki na inwestycje wzrosną, lecz będzie to wzrost słaby – rzędu 3,6 procent. W tym obszarze nie zostaną więc nawet odrobione straty z roku poprzedniego. Bez wątpienia inwestycje infrastrukturalne będą realizowane na większą skalę niż w roku ubiegłym, ale część przedsięwzięć pozostanie wciąż w fazie projektowej, nie generując popytu inwestycyjnego. W sektorze przedsiębiorstw nadal będzie się utrzymywała niska skłonność do inwestowania – w kontekście kolejnych planów rządu ingerujących w swobodę prowadzenia działalności gospodarczej (m.in. zakaz handlu w niedzielę, ograniczenia w reklamie niektórych produktów, nasilenie kontroli skarbowych) przedsiębiorcy będą się raczej wstrzymywali z lokowaniem kapitału w naszej gospodarce. Potwierdzeniem takiego stanu rzeczy są utrzymujące się słabe nastroje w sektorze przedsiębiorstw.

W roku 2017 wolniej niż w roku poprzednim będzie rosło spożycie indywidualne – według prognozy Instytutu wzrost wyniesie 3,3 procent wobec 3,6 procent w 2016 roku. Stanie się tak z kilku powodów. Po pierwsze, sytuacja na rynku pracy nie będzie się już poprawiała w tak spektakularny sposób jak w ubiegłym roku – IBnGR prognozuje, że stopa bezrobocia na koniec roku 2017 będzie taka sama jak 12 miesięcy wcześniej (8,3 proc.). Zdecydowanie wolniej niż w roku 2016 będzie rosło także zatrudnienie (1,5 wobec 2,3 proc.). Po drugie, odradzająca się inflacja, choć pozostanie niska, to jednak będzie wpływała negatywnie na realny wzrost dochodów i siłę nabywczą ludności. I po trzecie, w 2017 roku wyczerpie się już potencjał do wzrostu spożycia, związany ze środkami przekazywanymi w ramach programu 500+ (będziemy się porównywać z okresem, w którym środki te były już w gospodarce).

Rok 2017 będzie za to z pewnością lepszy niż poprzedni dla sektora budowlanego i branż z nim powiązanych. Prognozowany wzrost inwestycji gwarantuje, że w budownictwie zakończy się trwający kilkanaście miesięcy spadek produkcji. Według prognozy IBnGR wartość produkcji budowlano-montażowej wzrośnie w 2017 roku o 5 procent – trudno więc będzie mówić o boomie budowlanym, ale poprawa powinna być wyraźna.

Instytut przedstawił też wstępną prognozę na rok 2018. Wynika z niej, że wzrost gospodarczy będzie się utrzymywał na podobnym poziomie jak w roku bieżącym (3,2 procent), ale wyraźnie szybciej będą rosły inwestycje (7,1 procent). Tempo wzrostu spożycia indywidualnego będzie podobne jak w tym roku i wyniesie 3,5 procent. Nieznacznie wzrośnie za to bezrobocie (do poziomu 8,6 proc.), co będzie między innymi wynikiem opóźnionej reakcji rynku pracy na pogorszenie koniunktury na przełomie lat 2016/2017. Prognoza na rok 2018 jest jednak obarczona dużą niepewnością ze względu na napiętą i mogącą się dynamicznie zmieniać sytuację polityczną w kraju, która może wpływać także na wydarzenia w gospodarce.

gospodarka, IBnGR, pkb, wzrost gospodarczy

brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz