Jesteś na: Strona główna / Blogi

Blogi Felietony Dariusza Jarosza w Parkiecie

Rok: Miesiąc

Fora giełdowe – te oczy na was patrzą

9 stycznia 2012, 10:30

Coraz ciężej jest monitorować rynek i wyszukiwać perełki. Liczba notowanych spółek jest już tak duża, że my już powoli tego nie ogarniamy – przyznał w rozmowie ze mną jeden z prezesów towarzystwa funduszy inwestycyjnych. I wcale nie mija się z prawdą. Na głównym rynku mamy 426 spółek, na New Connect 350, czyli razem 776 codziennie notowanych, a więc wycenianych biznesów. Doszło do tego, że do wyłapywania kursowych anomalii Komisja Nadzoru Finansowego posługuje się programami komputerowymi. Z gąszczem giełdowych informacji coraz trudniej radzą sobie dziennikarze. Małe spółki, a zwłaszcza te notowane na  NewConnect, coraz rzadziej są przez nich „pokrywane” (a przez analityków właściwie wcale). Z oczywistych względów przebicie się z informacją do ogólnopolskich mediów to nie lada sztuka, chyba że w kontekście bardzo kreatywnego podejścia do budowania wartości, rekordowo pompowanych kursów czy spektakularnych upadków. Myli się jednak ten, kto uważa, że są pozbawione „obywatelskiej” opieki. Wręcz przeciwnie, są dobrze pilnowane i to przez samozwańczych przedstawicieli czwartej władzy (a może czwartej bis), jakimi są media społecznościowe, czyli przez autorów piszących na forach internetowych. Nikt tak dokładnie nie śledzi, nie „wydłubuje” i nie komentuje tzw. inf jak inwestorzy, którzy albo mają akcje, albo mieli, albo będą mieli.

Na giełdowych forach internetowych odbywa się podobna walka jak na giełdowym parkiecie, z tym że na GPW trwa bitwa popytu z podażą od 9 do 17.30, a w sieci wymiana pozytywnych i negatywnych ocen, opinii, komentarzy i informacji 24 godziny na dobę. Przyznam szczerze, że jestem gorącym fanem tego świata z jego językiem, subkulturą, pozytywnymi i negatywnymi bohaterami, a przede wszystkim emocjami. To prawdziwe zawory bezpieczeństwa w przypadku porażek inwestycyjnych oraz narastającej frustracji. To tygiel wymiany błyskotliwych myśli, wyszukanych inwektyw, rodzących się przyjaźni, nienawiści i krucjat przeciwko banującym moderatorom i forumowym czarnym owcom.

Do postaci kultowej w historii forum www.parkiet.com przeszedł niejaki „Mroczek”, który za tzw. naganianie na walory, chwalenie się podobno wydumanymi sukcesami inwestycyjnymi, prowokacje, zadziorne polemiki i posługiwanie się coraz to nowymi nickami doprowadza do białej gorączki stałych bywalców. Jaki jest najbardziej rozgrzany wątek? Oczywiście można by rzec giełdowy Universal naszych czasów (przy zachowaniu wszelkich różnic), ulubieniec spekulantów, czyli Petrolinvest, zwany pieszczotliwie Petrolem. Tutaj kilkaset wpisów dziennie to norma w wykonaniu m.in. Qgena, Maria czy Paparaja. Do parkietowych gigantów pod względem publikowanych postów należą Vito, RPP, Generał, Jot23, Martyr, Kopytko, Toktok, Sputnik, Martyr czy Laptop.

W masie publikacji znajdują się prawdziwe perełki, jak chociażby „przeklejony” ostatnio z portalu Newconnect-analizy tekst pokazujący niemal identyczne fragmenty uzasadnień odwołań prognoz przez dwie spółki (obie w portfelu jednego z funduszy) z małej giełdy. To tylko przykład, jak inwestorzy-internauci patrzą emitentom na ręce. W świecie Internetu niewiele da się ukryć i chwała za to tym, którzy 24 godziny na dobę monitorują, tropią, polemizują, analizują, wydobywają, organizują, przeklejają, krytykują, chwalą, wyśmiewają i żądają. A to że przy okazji naganiają, podbijają, pompują, ubierają frajerów, sypią, wyleszczają, zapinają pasy, odpalają rakiety, wklejają wodospady, insynuują i obrażają to już zupełnie inna sprawa. Mimo wszystko to dla mnie prawdziwa sól inwestorskiej ziemi o sile wielu wodospadów i potencjale równym niejednej rakiecie kontynentalnej. Szacun dla was w 2012.

fora, informacja, inwestorzy, KNF, media społecznościowe, spółki

1 komentarz »

Komentarz autorstwa Inwestor giełdowy
11 Styczeń 2012, 10:30

Ten tekst to, jak rozumiem, pożegnanie z klimatem tego forum. Tylko patrzeć, jak opłaty i moderacja odeślą go w niebyt…

Zostaw komentarz