Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jesteś na: Strona główna / Blogi

Blogi Felietony Pawła Gieryńskiego w Parkiecie

Rok: Miesiąc

Z rodziną dobrze się wychodzi nie tylko na zdjęciu

15 lutego 2017, 09:10

W życiu, jak i w biznesie, to rodzina jest zazwyczaj pewnym fundamentem rozwoju i prawidłowego funkcjonowania. W Unii Europejskiej co czwarte przedsiębiorstwo należy do rodziny. Kto nie słyszał o Ikei, Auchanie czy Fiacie? A to przecież rodzinne firmy. Wśród największych światowych koncernów co trzeci to właśnie firma rodzinna, która szczyci się takimi korzeniami.

Firmy rodzinne często muszą mierzyć się z kluczowymi problemami prowadzenia własnego biznesu. Trzy najważniejsze to: sukcesja, pozyskiwanie finansowania na rozwój oraz profesjonalizacja zarządzania.

W Polsce widać te same światowe tendencje. Choć trzeba szczerze przyznać, że lata komunizmu zrobiły swoje, przerywając ciągłość przedwojennych biznesowych dynastii i nie pozwalając powstać nowym. Mimo wszystko po raptem 25 latach wolności gospodarczej ponad połowa przedsiębiorstw w naszym kraju to firmy rodzinne. To zarówno duże, rozpoznawalne korporacje o znacznych przychodach, jak i mniejsze podmioty gospodarcze i firmy produkcyjne.

Firmy rodzinne mają unikalne cechy, które odpowiednio oszlifowane powinny być przekute w sukces. Na czoło wybija się długodystansowe podejście do biznesu. Nie ma w nich wyłącznie perspektywy doraźnej, od jednego sprawozdania finansowego do drugiego, dzięki czemu mają większy potencjał do organicznego rozwoju i długofalowego myślenia strategicznego. Ważna jest też duża odpowiedzialność biznesu, bo mimo wszystko o swoje dba się mocniej. Silne więzy wewnętrzne pozwalają natomiast zbudować firmę opartą na prawdziwych, wyznawanych wartościach, a to pozwala pozytywnie wyróżnić się na rynku. Doceniają to pracownicy, klienci oraz współpracujące z takimi firmami podmioty.

Nie ma oczywiście róży bez kolców. Ze względu na swój familijny charakter firmy rodzinne często muszą zmierzyć się z kluczowymi problemami prowadzenia własnego biznesu. Trzy najważniejsze to: sukcesja, pozyskiwanie finansowania na rozwój oraz profesjonalizacja zarządzania.

Sukcesja to aktualnie chyba największe wyzwanie. Zarządzaniem bieżącą działalnością zajmuje się przeważnie ciągle właściciel. A jak wynika z badań, w ciągu najbliższych pięciu lat ponad 2/3 firm rodzinnych w Polsce zostanie lub powinno być przekazanych następnemu pokoleniu. Tymczasem wielu firmom brakuje dobrze opracowanego planu sukcesji, co jest tym bardziej zastanawiające, że niewielu właścicieli zamierza przekazać kontrolę nad nimi profesjonalnym menedżerom czy myśli o ich sprzedaży.

Wydaje się, że nadal najpopularniejszym źródłem finansowania przedsiębiorstw rodzinnych pozostaje kapitał własny. W kontekście wyzwań stojących przed takimi firmami i faktem, że większość z nich planuje także ekspansję zagraniczną oraz postawienie na innowacje, naturalne jest, że powinny realnie brać pod uwagę inne, alternatywne formy wsparcia kapitałowego dalszego rozwoju biznesu.

Skupienie zarządzania i kontroli w rękach właściciela często ogranicza wzrost firm rodzinnych na pewnym etapie ich rozwoju. Podmioty te, stając się większe, konfrontowane są z bardziej złożonymi i różnorodnymi wyzwaniami, rozwiązywanie których wymaga udziału większej liczby osób w zarządzaniu i bardziej systemowego podejścia. W fachowym żargonie wzrost firmy wymaga innego modelu corporate governance. Delegowanie zarządzania do kolejnych osób jest równie dużym wyzwaniem, zarówno gdy dodatkowi menedżerowie wywodzą się spośród członków rodziny właściciela, jak i spoza niej. Bardzo często jednak odwołanie się do zewnętrznych menedżerów i budowanie nowego modelu zarządzania w oparciu o nich jest procesem mniej emocjonalnym, szczególnie wartym rozważenia, gdy wprowadzanie nowych członków rodziny nie ma być elementem szerszego planu sukcesji własności biznesu.

We współczesnym świecie profesjonalizacja to podstawa szybkiego rozwoju i zdobywania rynkowych przewag konkurencyjnych. Właściciele firm rodzinnych niewątpliwie powinni bardziej otworzyć się na udział osób trzecich w strategicznym rozwoju ich biznesu.

Zewnętrzny inwestor, na przykład fundusz private equity, albo nowi menedżerowie to również inna perspektywa strategiczna patrzenia na rozwój firmy. Umiejętne połączenie tej perspektywy z wizją i doświadczeniem założyciela firmy to szansa na przyspieszenie rozwoju, wzrostu efektywności przy uniknięciu wielu ryzyk i zachowaniu rodzinnych wartości. To zapewnienie długoletniego bezpieczeństwa finansowego rodziny oraz dalszego prawidłowego funkcjonowania samej firmy. Tego typu zmiany nigdy nie są proste do przeprowadzenia, ale prawidłowo zrealizowane przynoszą spektakularne efekty.

Silna pozycja firm rodzinnych w polskiej gospodarce to nasz ogromny sukces, zwłaszcza że osiągnięty w krótkim okresie ostatnich 25 lat. Bardzo ważne, abyśmy byli świadomi istotności tego sukcesu i tworzyli systemowe narzędzia, które będą z jednej strony zachęcały do tworzenia kolejnych firm rodzinnych, a z drugiej strony, ułatwiały wzrost i transformację już istniejących.

brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz