Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jesteś na: Strona główna / Blogi

Blogi Felietony Łukasza Dajnowicza w Parkiecie

Rok: Miesiąc

Na giełdę za unijne środki

30 czerwca 2017, 10:38

Od początku 2017 r. na giełdzie zadebiutowały akcje pięciu spółek, z czego trzy przeszły z rynku NewConnect. W tym samym czasie z giełdy wycofało się siedem firm. W 2016 r. debiutów i wyjść z giełdy było po 19 – pierwszy raz od 2003 r. liczba notowanych spółek nie wzrosła w ciągu roku. Wśród niektórych przedsiębiorców panuje opinia, że wejście na giełdę jest trudne, obarczone nadmiernymi formalnościami i kosztami, a przy obecnych niskich stopach procentowych korzystniejszy jest kredyt bankowy.

Kosztami kwalifikowalnymi są koszty usług doradców zewnętrznych, które nie mogą mieć charakteru ciągłego ani okresowego.

Jak w tej sytuacji przekonać średnie polskie firmy z branż opartych na wiedzy do giełdowego debiutu? Konkretnym argumentem działającym na wyobraźnię wahających się przedsiębiorców jest możliwość otrzymania unijnego grantu.

Do 20 sierpnia trwa trzeci etap konkursu 4 Stock, organizowanego przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości. Ostatecznie konkurs kończy się 20 listopada.

Dofinansowywane z unijnego budżetu jest przygotowanie dokumentów niezbędnych do pozyskania kapitału na GPW, NewConnect i Catalyst. Maksymalnie do wzięcia, pod warunkiem przejścia w konkursie, jest 800 tys. zł przy debiucie na GPW, 100 tys. zł przy wejściu na NewConnect i 80 tys. zł w przypadku wprowadzania obligacji na Catalyst, ale nie więcej niż połowa kosztów. Spółka musi spełniać kryteria MŚP, to znaczy mieć poniżej 250 pracowników i roczne obroty do 50 mln euro lub sumę bilansową do 43 mln euro. Regulamin konkursu mówi o dofinansowaniu zakupu usług doradczych w zakresie przygotowania m.in. prospektu emisyjnego, memorandum informacyjnego, prezentacji inwestorskiej, procedury obiegu informacji poufnych, polityki informacyjnej, raportu due diligence, wyceny spółki i raportu z audytu sprawozdań finansowych.

Kosztami kwalifikowalnymi są koszty usług doradców zewnętrznych, które nie mogą mieć charakteru ciągłego ani okresowego. Wykonawcami mogą być domy maklerskie, autoryzowani doradcy, inne podmioty, których usługi są niezbędne w procesie pozyskania zewnętrznego finansowania, i agencje ratingowe (wyłącznie przy wejściu na Catalyst). Żeby zachęcić do udziału przedsiębiorców spoza Warszawy, preferowane są firmy z województw innych niż mazowieckie. Pula do wydania w całym konkursie 4 Stock to 13,55 mln zł na projekty spoza województwa mazowieckiego i 789,3 tys. zł na projekty z tego województwa. W sumie ponad 14 mln zł.

Wniosek o dofinansowanie spółka składa w PARP za pośrednictwem internetowego generatora wniosków. We wniosku trzeba podać, na co planuje się wydać fundusze z emisji akcji lub obligacji. Dofinansowanie wypłacane przed emisją nowej serii akcji i przed ich wprowadzeniem do obrotu może wynieść maksymalnie 100 tys. zł, nie więcej niż 30 proc. całkowitej wartości dofinansowania może zostać wypłacone w postaci zaliczki. Pozostała część dofinansowania w postaci refundacji jest wypłacana po debiucie.

Nawet jeśli wartość projektu jest ograniczona, a większość dotychczasowych chętnych trafiła na NewConnect, na pewno ważny jest sygnał wysyłany przez państwo do małego i średniego biznesu. Nowoczesne, chcące się rozwijać firmy, których tak potrzebuje rynek kapitałowy zdominowany przez spółki z tradycyjnych branż, nierzadko kontrolowane przez rząd, nie powinny się bać giełdy.

brak komentarzy

Brak komentarzy.

Dodawanie komentarzy jest aktualnie wyłączone.