Na swoich stronach spółka Gremi Media SA wykorzystuje wraz z innymi podmiotami pliki cookies (tzw. ciasteczka) i inne technologie m.in. w celach prawidłowego świadczenia usług, odpowiedniego dostosowania serwisów do preferencji jego użytkowników, statystycznych oraz reklamowych. Korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na użycie plików cookies w pamięci urządzenia. Aby dowiedzieć się więcej o naszej polityce prywatności kliknij TU.

Jesteś na: Strona główna / Blogi

Blogi Felietony Tadeusza Chrościckiego w Parkiecie

Rok: Miesiąc

Gospodarka ma się lepiej

13 maja 2017, 10:17

Po zwolnieniu wzrostu PKB z 3,8 proc. w 2015 r. do 2,7 proc. w 2016 r. na początku bieżącego roku polska gospodarka weszła w fazę stopniowego ożywienia. Szybciej niż w ubiegłym roku rosły: produkcja przemysłowa, budownictwo, sprzedaż detaliczna i obroty handlu zagranicznego. Wstępne szacunki wskazują, że wzrost PKB w I kwartale osiągnął około 3,5 proc., a więc był zbieżny z założeniami aktualizacji programu konwergencji, tj. dokumentu, który Ministerstwo Finansów co roku ma obowiązek udostępniać Komisji Europejskiej, a który już został zatwierdzony przez Radę Ministrów. Zaznaczono w nim, że w skali całego roku PKB powinien się zwiększyć o 3,6 proc., bazując na wysokiej nadal dynamice spożycia indywidualnego, a przede wszystkim na przełamaniu regresu w inwestycjach.

W obrotach handlowych z zagranicą, odwrotnie niż w 2016 r., dynamika eksportu była mniejsza od dynamiki importu.

W I kwartale popyt konsumpcyjny wspierany był przez wzrost zatrudnienia i płac, dobre nastroje konsumentów oraz wypłaty świadczeń wychowawczych. Zatrudnienie w polskiej gospodarce rośnie od ponad trzech lat, a jego tempo w sektorze przedsiębiorstw przyspieszyło z 2,8 proc. w 2016 r. do 4,4 proc. w I kwartale br. Stopa rejestrowanego bezrobocia w końcu marca wyniosła 8,1 proc., wobec 9,9 proc. przed rokiem, ale bez pracy pozostawało ponad 1,3 mln osób, a drugie tyle czasowo przebywało za granicą. Zwraca uwagę, że stopa bezrobocia spada nie tylko dlatego, że coraz więcej osób znajduje zatrudnienie, ale głównie dlatego, że maleje podaż pracy, na co wskazuje pogarszający się wskaźnik aktywności zawodowej, znacznie odbiegający od notowanego w większości krajów unijnych.

Spadające bezrobocie oraz trudności w znalezieniu pracowników zwiększyły nacisk na wzrost płac, które w sektorze przedsiębiorstw były realnie o 2,5 proc. wyższe niż w I kwartale 2016 r. W tym okresie zmalała o 0,2 proc. siła nabywcza przeciętnej emerytury i renty pracowniczej. Ostatni raz realny spadek świadczeń społecznych notowano przed 17 laty.

Mimo tych uwarunkowań wysoka była skłonność do zakupów, na co wskazują dane dotyczące sprzedaży detalicznej, która w ciągu pierwszych trzech miesięcy br. była, w cenach stałych, o 7,1 proc. większa niż rok wcześniej, podczas gdy w całym ub.r. o 4,7 proc. Dynamizująco na wzrost sprzedaży wpływało, obserwowane także w poprzednich latach, zainteresowanie kredytami konsumpcyjnymi, z tytułu których zadłużenie gospodarstw domowych w I kwartale było realnie o 5,1 proc. większe niż w tym samym okresie 2016 r. Korzystanie z kredytów ułatwiały niskie – niezmieniane od marca 2015 r. – stopy procentowe.

Po dwuipółrocznym okresie utrzymywania się tendencji deflacyjnych od grudnia ub.r. notuje się wzrost cen towarów i usług konsumpcyjnych, który w I kwartale wyniósł 2 proc., przy czym żywność zdrożała o 3,7 proc.

Na rynku rolnym przeciętne ceny skupu większości podstawowych produktów były wyższe niż przed rokiem. Obniżyły się jedynie ceny skupu żywca drobiowego oraz ziemniaków. Uprawy przezimowały na ogół bez strat – lepiej niż w roku ubiegłym – a stan ozimin oceniany jest jako dobry.

W I kwartale wzrost produkcji sprzedanej przemysłu wyniósł 7,3 proc., (3,1 proc. w całym 2016 r.), a artykułów spożywczych 8,1 proc. Po głębokim ubiegłorocznym spadku produkcja budowlano-montażowa była wyższa niż w I kwartale 2016 r. o 3,9 proc. Zarówno w produkcji przemysłowej, jak i w budownictwie głównymi barierami prowadzenia działalności są utrudnienia powodowane niedoborem wykwalifikowanych pracowników, a także niejasnymi i niespójnymi przepisami prawnymi.

W obrotach handlowych z zagranicą, odwrotnie niż w 2016 r., dynamika eksportu była mniejsza od dynamiki importu. W okresie styczeń–luty, pomimo wyraźnej w ostatnich miesiącach poprawy koniunktury światowej, ogólny nasz eksport, wyrażony w euro, zwiększył się o 4 proc., podczas gdy import o 7,8 proc. Uzyskano co prawda dodatnie saldo wymiany towarowej w wysokości 30 mln euro (również obrotów w ramach bilansu płatniczego), ale było ono wielokrotnie mniejsze niż rok wcześniej. Największy wzrost wymiany (24,6 proc.) dotyczył krajów Europy Środkowo-Wschodniej. Eksport produktów rolno-spożywczych zwiększył się o 4,4 proc., a import o 7,6 proc. Dodatnie saldo wyniosło prawie 1,1 mld euro, co wskazuje, że wymiana innymi towarami przyniosła deficyt przekraczający 1 mld euro. Na dynamikę eksportu, poprzez zmiany jego konkurencyjności cenowej, nie miały większego wpływu wahania kursu złotego, który w I kwartale w porównaniu ze średnią ubiegłego roku zyskał na wartości 0,9 proc.

Po wydatnym pogorszeniu się sytuacji finansów państwa w 2016 r. (dług publiczny zwiększył się w ciągu roku o 86 mld zł, a w relacji do PKB wzrósł z 51,1 proc. w 2015 r. do 54,4 proc. w 2016 r., niebezpiecznie szybko zbliżając się do limitu konstytucyjnego, tj. 60 proc.) na początku bieżącego roku sytuacja była bardziej stabilna. W I kwartale dochody budżetu państwa przekroczyły ubiegłoroczny poziom o 11 proc., a wydatki o 1,3 proc., co wpłynęło na relatywnie mały (2,3 mld zł) przyrost deficytu. W kolejnych jednak miesiącach budżet będzie bardziej obciążony, m.in. z powodu obniżenia wieku emerytalnego, w konsekwencji czego deficyt fiskalny może być znacząco większy niż w 2016 r.

brak komentarzy »

Brak komentarzy.

Zostaw komentarz